niedziela, 16 grudnia 2018.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > A jednak mi żal...

A jednak mi żal...

Wywietleń: 530

Kto dziś pamięta pełną nostalgii piosenkę Okudżawy pod tym tytułem (w oryginale „A wsio tak i żal”). Była niezwykle popularna w latach 60., w erze Gomułki. Dziś takich piosenek w Polsce ani w Rosji już nie ma. Teraz poeci raczej warczą lub miotają obelgi (np. raperzy). Taki czas.

Otóż tęskny motyw piosenki wywołała we mnie druga tura szczecińskich wyborów samorządowych. Po pierwsze, poczucie medialnej degradacji miasta – najdalej na zachód wysuniętego skrawka Polski, przez 30 lat największego portu na Bałtyku… Nawet przysłowiowo prowincjonalne Kielce załapały się do informacyjnej pierwszej ligi miast wojewódzkich. Regres grodu Gryfa to w dużej mierze skutek absolutnej dominacji gdańszczan w hierarchii „solidarnościowych elit”. Tu przypomniałem sobie, jak lokalna władza zlekceważyła szczecinian czyniąc Lecha Wałęsę – postać szczególnie nielubianą w naszym mieście –  Honorowym Obywatelem Szczecina(!).

Mec. Bartłomiej Sochański nader realistycznie ocenił swe szanse w rywalizacji z dotychczasowym włodarzem grodu Piotrem Krzystkiem i pewnie dlatego bój o fotel prezydenta miasta toczył się w atmosferze niemal Wersalu, debata była rzeczowa, wręcz przyjazna…

Część punktów programu obydwu rywali była identyczna, np. stawka na rozwój komunikacji szynowej: kolei metropolitalnej, sieci tramwajów oraz zachodniej obwodnicy miasta. Powrócił też niestety u obu stadion, ścieżki rowerowe, słowem kokietowanie parotysięcznej grupy kibiców i jeszcze mniejszej gromadki tzw. ruchów miejskich.

Mecenas jednkowoż nader celnie wypunktował niedostatki miejskiej władzy i przedstawił interesujące propozycje. Te ostatnie, po przegranej inicjatora, tracą niestety moc obietnicy… Stąd też i żal, że np. raczej nie spełni się zapowiedź, iż odradzający się przemysł stoczniowy otrzyma sprzyjający rozwojowi program płatności podatków od nieruchomości. I szkoda, że PŻM może nie dogadać się z miastem w sprawie uruchomienia przystani dla statków pasażerskich w pobliżu Dworca Głównego. Że stawiając nadal na interes deweloperów, miasto nie podejmie realizacji sprzyjającej młodym rodzinom idei Mieszkanie Plus. Blednie też rozbudzona przez mec. Sochańskiego nadzieja na to, że wyjątkowo bezsensowny szyld reklamowy miasta „Szczecin – floating garden 2050” przestanie straszyć.

Promyk szansy jednak w tym, że obaj byli konkurenci będą rozmawiać na forum rady miejskiej, może więc to i owo wytargują w sprawach strategicznych. I jednak mi żal, że przez kolejnych 5 lat raczej nie wróci ryneczek kwiatów na aleję kwiatową… ©℗

Komentarze

Jarun
A w 2050 wymyśli jakiś urzędniczy cymbał rok 2200, że będą Igrzyska Olimpijskie w Szczecinie i tak forsa z miejskiej kasy będzie płynąć do końca świata na durne pomysły.
2018-11-15 21:46:20
Krzysztof
Mam przed sobą rysunek z Głosu szczecińskiego z 18 grudnia 1972 r. Tam jest o aglomeracji szczecińskiej na rok 1990.Kolej metropolitarna ,nawet metro przewidzieli.To samo pewnie będzie w słynnym 2050 r.Tyko kto z nas doczeka tej daty.
2018-11-15 18:42:46
miejski kleszcz
Na układy nie ma rady. Spółki, rady nadzorcze, koledzy prezesi - czyli panowie nic się nie stało, nasze jest koryto.
2018-11-15 12:52:27
kukurydza
I ta bezpartyjność Krzystka. A imię partii jego to MAMONA.
2018-11-15 09:56:17
Jarun
A bez metafor...
2018-11-14 23:40:15
do @ Jarun
- wizję i polot określa w dzisiejszch czasach tzw. demokracja liberalna dawniej zwana kapitalizmem, czyli "kasa Misiu, kasa". Ta kasa była od "dałem wam demokrację" w rękach tych co "skoczali przez płot". Możliwe jest teraz odwrócenie się "dudą" do Gdańska przez "szarańczę" z takich i innych powodów. Poczekamy co wyniknie z demokratycznych wyborów i ocenimy za cztery lata.
2018-11-14 23:19:28
Jarun
Papież Jan Paweł 2 mówił, żeby Szczecin zwrócił się w kierunku morza. Powtarzał to, też śp. biskup Majdański. Jednak do tych baranów nic nie dociera. Rozdziawią gęby, posłuchają i...niczego nie zrozumieją,nic nie zapamiętają. Wymyślą jakieś durnowate "floating garden 2050" -urzędniczy bełkot i trwają przy głupocie. Zresztą popatrzcie na Krzystka, czy on ma wizję Szczecina? Malutki człowieczek, kurczowo uczepiony stołka. Bez wizji, bez polotu. Kunktator.
2018-11-14 08:48:15
@TZ
No to jak widać tytani intelektu w tym marszu faktycznie nie brali udziału skoro padały takie pytania.
2018-11-13 23:20:10
Piotr Wójcicki
O Kielcach była mowa głównie dlatego, że kandydatem na prezydenta był (i ostatecznie prezydentem został) Bogdan Wenta, postać medialna, w przeszłości znakomity piłkarz ręczny, znany kibicom w całej Polsce. W Szczecinie mieliśmy w drugiej turze kandydatów anonimowych dla mieszkańców innych miast. Gdyby w II turze to Nitras zmierzył się z Sochańskim albo Krzystkiem, to z pewnością byłaby o tym w mediach mowa, ponieważ to polityk w kraju rozpoznawalny, ale mieliśmy Krzystka z Sochańskim, więc... "Pewien pan, dowiedziawszy się skąd jestem, zapytał mnie czy Szczecin jest jeszcze miastem wojewódzkim. Może to było prorocze pytanie?" Nie wiem czy prorocze, ale na pewno głupie. :)
2018-11-13 15:20:55
TZ.
Byłem w Warszawie na Marszu Niepodległości. Pewien pan, dowiedziawszy się skąd jestem, zapytał mnie czy Szczecin jest jeszcze miastem wojewódzkim. Może to było prorocze pytanie?
2018-11-13 11:29:27
PISomatołek
Oj, coś dziś tow. Jacek nie jest we formie, tylko na wierszówkę zarobił, taki spolegliwy, romantyczny, a gdzie jakas chociaz jedna złota myśl? z partyjnym pozdrowieniem
2018-11-12 12:25:21
tab
Ja także podzielam. Nic się nie zmieni przez 5 lat kadencji. Będziemy gonić nie tylko Kielce. Spadamy w tabeli.
2018-11-12 12:06:55
PiSzcząca bida
Podzielam żal pana Redaktora.
2018-11-12 10:52:27

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu