sobota, 20 października 2018.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > Co z najważniejszą z obietnic?

Co z najważniejszą z obietnic?

Wywietleń: 449

Choć nie lubię hałaśliwych wieców, gdzie dominuje jedna idea, muszę przyznać, że partii rządzącej trudno odmówić siły przekonywania. Ważne obietnice społeczne, które trzy lata temu dały jej sukces wyborczy – rząd Zjednoczonej Prawicy spełnia.

Szkoda, że jakby zapomina, że tym, co przesądziło o ich wygranej, był twardy sprzeciw prezesa J. Kaczyńskiego wobec masowej imigracji.

Co ma imigracja do kampanii samorządowej?! Przypomnę, co uczynił dwa lata temu platformerski „odwieczny” prezydent Gdańska, akurat wtedy gdy premier B. Szydło bohatersko broniła Polski przed narzuconą nam przez Unię „relokacją” afrykańskich i azjatyckich imigrantów… Otóż prezydent Adamowicz gorąco zaprosił do miasta nad Motławą tychże niechcianych przez rząd przybyszów!

Swym przekornym gestem (w stylu przedszkolaka) Adamowicz pokazał, gdzie ma opinię swych wyborców. Co gorsza, do jego apelu dołączyli opozycyjni włodarze kilku innych miast: Poznania, Łodzi, Wrocławia… oraz niestety Szczecina. I oni nie pofatygowali się zapytać o zgodę setek tysięcy mieszkańców. Był to oczywiście najgłupszy z możliwych sprzeciwów, pokazujący wyborcom skrajne lekceważenie. Zacietrzewienie często odbiera rozum.

Wróćmy jednak do rządzących. Na oficjalnych wiecach i spotkaniach ludzie nie dowiedzieli się, dlaczego w wielu miejscach kraju pojawili się goście z Azji i Afryki; dlaczego do niedawna tak zdystansowany wobec islamistów rząd nie wyraża sprzeciwu wobec zapowiedzianej przez Arabię Saudyjską budowy kolejnego, tym razem wielkiego meczetu w Warszawie?

Dlaczego wreszcie gromkie zapowiedzi wielkiej repatriacji Polaków z obszarów byłego ZSRR okazały się fiaskiem. Dlaczego naszym rodakom, ofiarom sowieckich prześladowań, których kolejne pokolenia nie miały szans nauki polskiego, odmawia się statusu Polaka, a zarazem szerokim gestem planuje osiedlenie muzułmanów z Uzbekistanu?

Czy ekipa elokwentnego premiera, zarażona wizją „cudu gospodarczego” (przypomnę, zapowiedział go 10 lat temu niejaki D. Tusk!), nie widzi, co czyni z Europy Zachodniej masowa imigracja obcych kulturowo ludów?

Tymczasem nowy wiceminister rozwoju Paweł Chorąży bez żenady mówi, że repatrianci są dla Polski zbyt kosztowni(!), więc lepiej finansować przyjazd mieszkańców Indii (180 mln muzułmanów!) czy Filipin (10 mln muzułmanów).

Już w 1968 roku, gdy nowy labourzystowski rząd brytyjski wprowadził przepisy zrównujące imigrantów w prawach z zasiedziałymi obywatelami Wysp, znany żelazny konserwatysta Enoch Powell przytoczył dane o imigracji oraz dzietności przybyszów z krajów islamu i ostrzegł, że za kilkadziesiąt lat „ulicami miast popłyną rzeki krwi”. Został wykpiony i zaszczuty przez „postępowców”. Niestety, okazał się wizjonerem. Już w połowie lat 70. w aglomeracjach takich jak Birmingham biali omijali z dala dzielnice muzułmańskie.

Skala Maslowa (tzw. piramida Maslowa) to hierarchia najważniejszych potrzeb człowieka uzyskana drogą szerokich badań psychologicznych. Na jej czele, tuż za wymogami fizjologii, znalazło się poczucie bezpieczeństwa. ©℗

Janusz Ławrynowicz

Komentarze

Jarun
Co z szczecińską stocznią? 3 lata mijają i cisza ! A było hucznie, Mateuszek-kłamczuszek już budował statki. Milion złotych "rdzewieje"...to ta stępka pod "widma-promy".
2018-09-11 13:52:22
gyds
Jak zwykle wrzucasz do jednego worka emigrantów ekonomicznych z ofiarami wojen...
2018-09-11 09:17:23

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu