niedziela, 21 października 2018.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > Kontra aż miło!

Kontra aż miło!

Wywietleń: 743
Nietrudno skutecznie zaatakować zaskoczonego rywala, sztuka zadać agresorowi nokautującą kontrę. Publiczność, zwłaszcza polska, kocha takie sytuacje. Społeczeństwo przyznające się do kultury chrześcijańskiej agresorów nie lubi. Za to ich pogromców – jak najbardziej!

Zaczęło się jednak od celnego ataku opozycji. Cóż z tego, że rząd Beaty Szydło po prostu wypłacił premie zgodnie z zastanym regulaminem, skoro oponenci sprytnie zastosowali stary niezawodny trick „łapaj złodzieja”… i trafili w najczulszy punkt partii Kaczyńskiego! Wszak sam prezes w kampanii wyborczej wyraźnie obiecywał skromność. A tu rząd, wzorem poprzedników, funduje sobie nagrody (to co że regulaminowe!).

Odezwała się uboższa połowa Polski, głęboko przeorana propagandą urawniłowki wczesnego PRL, a jeszcze bardziej sierpniowym hasłem o „jednakowych żołądkach”. Za komuny, jak wiadomo, niemal wszystkie bunty i kryzysy rządowe PRL wynikały z prób różnicowania płac i przywilejów w kraju powszechnych niedoborów.

Tym razem sytuację uratował niezawodny instynkt polityczny Jarosława Kaczyńskiego: Narodzie, masz świętą rację! Przecież sami wołaliśmy: nie idziemy do władzy po pieniądze, ale by zmienić Polskę! Wszyscy nasi politycy oddadzą premie na cele charytatywne! Kto nie odda – spada z listy!

Tak prezes odparował cios. Natomiast wręcz znakomita – a przeze mnie wymarzona – była jego riposta kontrująca przeciwników.

Skoro do rządu idzie się służyć narodowi, a nie po forsę, czas wreszcie obniżyć zarobki całej władzy od góry do dołu. Zmniejszyć pensje posłów, senatorów, także samorządowców: marszałków, starostów, prezydentów i burmistrzów miast i gmin.

Przywołując aforyzm starożytnych – vox populi – vox Dei – prezes miał odwagę odwołać się do ludu. Tak odesłał do rogu opozycyjnych „szermierzy demokracji”. Oj, to bardzo zabolało opozycję!

Muszę przyznać, że jeszcze bardziej zachwyciła mnie postawa Węgrów podczas wyborów, którzy na wezwanie Orbana do „obrony ojczyzny i kultury chrześcijańskiej” rozpędzili jurgieltników Sorosa na cztery wiatry. Czy Polaków będzie stać na taką determinację w obronie tożsamości?

Jeśli uda się szybko podjąć odpowiednie ustawy, jest może jakaś szansa, że w wyborach samorządowych najgorszy sort kandydatów, tych dybiących na publiczne pieniądze, po prostu nie wystartuje. Może dzięki temu wyborcy zwróciliby uwagę na ich mniej hałaśliwych rywali. Coś umiejących i mających wolę służenia innym.

Cóż, chyba odleciałem… Ale pomarzyć zawsze można. To efekt widowiskowej kontry prezesa. Ale pejzaż społeczny wcale nie jest tak przyjazny. Opozycja mieniąca się totalną, na wzór Targowicy promująca interesy obcych mocarstw, ma dziś w Polsce (jeśli wierzyć sondażom) łącznie ponad 30 proc. zwolenników. To nie wróży spokoju między Bugiem, Odrą i Nysą.

Janusz ŁAWRYNOWICZ

Komentarze

Quistorp
Oj. Coś źle spało się W. Sz. Panu Redaktorowi. Nagrody , dla przedstawicieli rządu zatwierdza Sejm Najjaśniejszej. I to z UZASADNIENIEM, za co!. Nie ma pojęcia co miesięcznej premii , jak w kołchozowym PGR za przebrzydłej komuny. Czyli; Cz. W. Sz. Pani Premier dawała pieniąde, nie swoje, i bez przyzwolenia. To ma swoją nazwę. Kradzież. Nie ważne ,że w szczytnym celu, i czy się komuś należało, czy nie należało. Natomiast , kiedy I Prezes Najjaśniejszej R, P. zreflektował , się w poniewczasie o aferze, udzielił swojego wizerunku, Narodowi, i zadecydował, za obdarzonych, Pieniądze , damy na "Caritas". Boże!Przenajświętszy! Skąd pieniądze były ukradzione, tam muszą wrócić. A Naczelny kurator/przedstawiciel "Caritas" organizacji międzynarodowej na Polskę , w Polsce, jeszcze nie zagrzmiał? Kradzionego Nie biorę! Och!Och!Pomyłuj Boh!.
2018-04-17 18:32:04
Taka prawda
ludzie dzielacy sie na polecznikow PIS i PO to ameby umyslowe ktore chodza na sznurku teatrzyku na gorze
2018-04-17 13:20:43
patriota demokrata- katolik
Chwalenie Orbana jako wzoru przywódcy (i JK) przypomina mi propagandowe teksty w Trybunie Ludu. Tak jak Breżniew i Gierek byli przez Urbana i innych propagandzistów wychwalani. Poza tym Orban ma chociaż większość i poparcie osobiste w narodzie, a JK boi się zostać przywódcą jako premier lub prezydent, bo zawsze przegrywał w sondażach...
2018-04-17 10:01:18
PiSzcząca bida
Panie Redaktorze, dziwię się, że tytuł "prezes" pisze Pan jeszcze małą literą.
2018-04-16 18:02:15
Jarun
Jak widzę to popiera pan chciwość pani Szydło. Idzie "broszka" do kasy, otwiera i wypłaca sobie i kolesiom sumy wzięte z sufitu. Może pan pójdzie do szefa i każe sobie wypłacić nagrodę za dobrą pracę, chociaż przed chwilą został pan zdegradowany. PS. Nie wiedziałem, że ma pan obrońcę...szurniętego wyznawcę dat i kaczora. Jak mawiał rosyjski bajkopisarz: Od takich przyjaciół, strzeż nas Boże.
2018-04-16 14:42:40

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu