poniedziałek, 20 sierpnia 2018.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > Oliwa pilnie potrzebna

Oliwa pilnie potrzebna

Wywietleń: 750
Kto czytał „Dzieci kapitana Granta” Juliusza Verne’a, oczywiście na stosownym etapie życia? Czytelnicy papierowej edycji tej rubryki – na pewno. Otóż statek „Duncan”, którym podróżują po morzach świata dzieci poszukujące zaginionego ojca, niedaleko brzegu został osaczony przez nawałnicę. Aby wejść na spokojne wody zatoki, musiał przebrnąć przez kłębowisko piętrzących się wściekle fal. Wtedy właśnie kapitan wpadł na pomysł „Oliwa! zawołał: Chłopcy, wylać oliwę! Przechylono beczułki i z ich wnętrza popłynęły strumienie oliwy. Tłuszcz błyskawicznie wygładził skłębioną powierzchnię morza. »Duncan« pomknął jak strzała po spokojnej toni i wkrótce znalazł się w cichej zatoce, z dala od piaszczystych ławic”.*

Dzień wigilii Bożego Narodzenia – najważniejsze rodzinne święto w polskim kalendarzu. Natomiast w tradycyjnie niebezpiecznym pejzażu grudnia trwa zażarty spór o procedury i gesty, dla ogromnej większości narodu – zgoła nieistotny. W odczuciu wyborców, obowiązkiem każdego posła jest uczestniczenie w obradach i głosowanie nad ustawami. Wiele z nich ma konkretny terminarz, jak choćby ta tycząca budżetu. Oczywistym wymogiem jest podjęcie decyzji, by nie opóźniać lub paraliżować funkcjonowania instytucji państwa. Na drugim biegunie jawi się chaos – dymisja rządu… Patrząc z dołu na te niebezpieczne igrce, przeciętny Polak odczuwa niesmak, złość i obawę, bowiem ktoś w imię „własnej demokracji” próbuje zachwiać tę funkcjonującą legalnie.

Awantura w Sejmie rozpoczęła się na oczach telewidzów, tak jak równolegle rozpętany gwałtowny protest na ulicy. Niestety, konflikt nie słabnie.

Zapewne nie wszyscy uczestnicy ulicznych protestów zdają sobie sprawę z ewentualnych skutków podgrzewania społecznego napięcia. I to akurat w czasie Bożego Narodzenia. Przecież nawet zdeklarowani ateiści, wyrośli w polskiej tradycji, dotąd intuicyjnie wyczuwali i respektowali szczególny klimat Wigilii.

Czy na tę intuicję można dziś liczyć?

Polską łódką chybocze tylko część pasażerów, jeśli jednak ją przewrócą – utoniemy wszyscy. Warto bowiem uświadomić sobie, że sytuacja wokół Polski niejasna, a nieżyczliwe nam gremia i otwarci wrogowie nie śpią. W obliczu ataku terrorystów na kilka stolic Europy parlament UE pochyla się nad sporem o marchewkę w polskim sejmie, a zagraniczny dysponent multipleksu przerywa emisję sygnału TVP, akurat gdy do Polaków przemawia premier rządu!

Nie żarty to, niestety… Aby więc nie zachwiać nawą państwową i spełnić elementarne oczekiwania ludzi, potrzebna nam dziś OLIWA na wzburzone emocje. Inaczej mówiąc – olej nie tylko do wigilijnego śledzia, ale i do zawziętych głów.

Janusz ŁAWRYNOWICZ

* Fizycy potwierdzają skuteczność tłumienia falowania wód oliwą, ale tylko fal krótkich.

Komentarze

Jakób
@ kot - czyżby Prezesa Państwa? Plucie polega na obrażaniu połowy Narodu, wyzywaniu od gorszego sortu, komunistów i złodziei. Kto nie kocha Prezesa to wróg, targowiczanin i nie-Polak. Ciekawe, jak długo potrwa to zawłaszczanie Państwa i monopolu na patriotyzm? Rzeczywiście, czasy się zmieniły - teraz beneficjantami jest dojna, chciałem powiedzieć "dobra zmiana". To nie żaden pewnik, tylko prawie jak w piosence "Świat się pomylił", z tą różnicą, że to Naród się pomylił. A właściwie tzw. suweren, liczący ok. 18 procent Narodu.
2016-12-29 18:57:56
kot
Do "Jakóba" ( pisownia orginalna!)- na czym to plucie polega? Zabrali Ci "specjalna emeryturę"? Czasy się zmieniły i juz nie jestescie wybranymi beneficjentami okrągłego stołu. Musicie to przyjąć za pewnik!
2016-12-29 14:32:19
dzisna
Rozważania chłopków-roztropków. :-) A co tam panie w polityce....
2016-12-28 11:32:16
.......
Nowoczesne taktyki policyjne użycia oliwy nie przewidują, ale zastosowanie kleju w postaci pianki i aerozolu tak.
2016-12-28 11:27:55
Piotr Wójcicki
" Natomiast w tradycyjnie niebezpiecznym pejzażu grudnia trwa zażarty spór o procedury i gesty, dla ogromnej większości narodu – zgoła nieistotny." Bardzo często sprawy dużej wagi są dla większości nieistotne. A przynajmniej tak się owej większości wydaje. To prawda stara jak świat. "Patrząc z dołu na te niebezpieczne igrce, przeciętny Polak odczuwa niesmak, złość i obawę, bowiem ktoś w imię „własnej demokracji” próbuje zachwiać tę funkcjonującą legalnie." - Nie ma czegoś takiego jak "własna demokracja". Ona jest jedna i albo jest, albo jej nie ma. I żadna "własność" nie ma tu nic do rzeczy. "Zapewne nie wszyscy uczestnicy ulicznych protestów zdają sobie sprawę z ewentualnych skutków podgrzewania społecznego napięcia. I to akurat w czasie Bożego Narodzenia. Przecież nawet zdeklarowani ateiści, wyrośli w polskiej tradycji, dotąd intuicyjnie wyczuwali i respektowali szczególny klimat Wigilii". - Czyli z góry zakłada Pan, że ludzie, którzy protestują są ogłupieni i zmanipulowani, przynajmniej w części. Bardzo brzydko to pachnie minioną epoką i często w nim obecnym przekazem wymierzonym w "wichrzycieli". A co do klimatu Świąt, to mam wrażenie, że rządzący o nim zapomnieli również. " W obliczu ataku terrorystów na kilka stolic Europy parlament UE pochyla się nad sporem o marchewkę w polskim sejmie, a zagraniczny dysponent multipleksu przerywa emisję sygnału TVP, akurat gdy do Polaków przemawia premier rządu!" - Budżet i dostęp dziennikarzy do polityków to marchewka? Ryzykowne stwierdzenie. I nie żartujmy - w czasach, gdy miliony Polaków mają dostęp do telewizji kablowej, platform cyfrowych i internetu jakiekolwiek celowe zakłócanie sygnału danego kanału TV nie ma najmniejszego sensu. "Nie żarty to, niestety…" - No właśnie piszę, że żarty...
2016-12-27 10:55:12
@taki jeden + Autor
Budżet został uchwalony przez Sejm. Jeśli partie pochodzące z nadania komuszych służb nie chciały w tym uczestniczyć, to to jest ich problem i ich oficerów prowadzących. Polska idzie na przód z nimi czy bez nich. Obojętnie! Beneficjentami okrągłego stołu ja sobie głowy zawracał nie będę!
2016-12-26 19:19:54
Jakób
Panie Redaktorze, zatem jeśli "funkcjonująca legalnie demokracja" pluje mi w twarz i kopie podkutymi buciorami po kostkach to ja mam to potulnie akceptować? Jest takie powiedzenie: oliwa sprawiedliwa, zawsze na wierzch wypływa. Niech to rządzący wezmą sobie pod uwagę. Jeśli chodzi o Verne'a to napisał również m.in. "Podróż na Księżyc", "Uparty Keraban" i "Testament dziwaka".
2016-12-26 19:00:26
taki jeden
Panie Januszu o jakiej dymisji rządu Pan pisze! Proszę zajrzeć do konstytucji. 1. Prezydent może rozwiązać sejm jeśli nie uchwali budżetu do końca stycznia, ale nie musi. Przecież Prezydent Duda w życiu tego nie zrobi. 2.Nigdzie nie ma mowy o żadnej dymisji rządu 3. Jeśli budżet nie zostanie uchwalony do 1 stycznia, to w życie i tak wchodzi projekt rządu -> przecież Senat rozpatrzy budżet dopiero 10-11 stycznia, a mimo to emerytury i pensje w budżetówce będą nadal wypłacane.
2016-12-26 14:42:12

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu