poniedziałek, 24 czerwca 2019.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > W 100-lecie wolności wygrywa... przymus

W 100-lecie wolności wygrywa... przymus

Wywietleń: 1090

Tuż przed setną rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości Sejm RP odrzucił społeczny projekt nowelizacji ustawy o chorobach zakaźnych, którego głównym punktem było wprowadzenie dobrowolności szczepień, czyli wolności wyboru. Aktywiści organizacji STOP NOP* przedłożyli m.in. dane ilustrujące przypadki schorzeń wynikłych ze szczepienia dzieci w pierwszych dniach życia preparatami zawierającymi aluminium, a nawet rtęć… Rosnąca liczba takich chorób (m.in. autyzmu), wywołanych przez owe szczepionki doprawdy może niepokoić.

Jak podaje prof. M. Majewska, w roku ubiegłym włoscy badacze z National Council of Research stwierdzili, że 44 szczepionki stosowane powszechnie w Europie i USA zawierały dużo toksycznych zanieczyszczeń niewymienionych w ich składzie(!), jak nanocząsteczki: ołowiu, chromu, żelaza, tytanu, bromu, silikonu, baru, cynku, aluminium strontu, siarki, miedzi i niklu, w niektórych rtęci (!) dodanej jako konserwant. Badacze uznali, że zanieczyszczenia nie pochodziły z normalnych procesów produkcji. Znamienne, że tylko szczepionka dla kotów okazała się od nich wolna(!). Konieczność gruntownej kontroli wszystkich takich leków wydaje się oczywista. Niestety Polska – po „planowej” likwidacji własnego przemysłu farmaceutycznego kupuje  – szczepionki od wielkich koncernów zagranicznych, nie badając ich składu ani dalekosiężnych skutków ich aplikacji. Kali przyjmuje na wiarę zapewnienie wielkiego Wuja Sama, że wszystko jest OK.

W USA tymczasem toczy się batalia o wielkie pieniądze, lobbyści koncernów farmaceutycznych wywalczają w kolejnych stanach obowiązek szczepień. Niezależni lekarze ujawniający prawdziwe statystyki giną w tajemniczych incydentach. Walka o wolność wyboru trwa.

Przed laty, w czasach PRL, szczepionki na krajowe potrzeby wytwarzały państwowe zakłady, one też badały konsekwencje ich stosowania. Polski przemysł upadł, a rynek przejął globalny kapitał produkujący dziś leki w krajach najtańszej siły roboczej.

W polityce zdrowotnej obecni włodarze nie różnią się od poprzedników. Lecznictwo wciąż oddala się od człowieka w stronę oczekiwań współczesnej zdehumanizowanej medycyny, która stawia na sztywne procedury ułatwiające „obsługę pacjentów”. Czyż nie w interesie wielkich koncernów farmaceutycznych na polskich studiach medycznych zlikwidowano nieźle przed laty rozwinięty kierunek ziołolecznictwa? I komu jak nie globalnym fabrykom żywności służy zanik specjalności medycznej zwanej dietetyką?

Ekspansję szczepionek wspomaga aparat propagandowy państwa, stąd nagłe nagłośnienie kilku przypadków odry w podwarszawskiej gminie. Informację uparcie nadawano akurat w dniach, gdy w komisjach sejmowych decydowały się losy projektu STOP NOP, czyli dobrowolności szczepień. ©℗

* NOP – niepożądane odczyny poszczepienne

Janusz ŁAWRYNOWICZ

Komentarze

Krótko
Panie Ławrynowicz Pan jest taki światły bo ma Pan jeden chromosom więcej niż przeciętny czytelnik. Jest to też niestety pułapka bo Pańskie teksty wielkiego kalibru mogą zrozumieć jedynie osoby, wzbogacone jak Pan takim samym dodatkowym chromosomem.
2018-11-27 19:52:27
Należ rozgraniczyc dwie rzeczy
I jak myślę to jest intencja redaktora Ławrynowicza - same szczepionki z ich pierwotnym założeniem raczej kontrowersji nie budzą - sam należę do populacji wyszczepionej w PRL bez autyzmu. Problemem jest brak kontroli jakości szczepionek - tak naprawdę mogą zawierać i roztwór soli fizjologicznej (placebo) bo kto skontroluje producenta? Nie mamy jako państwo systemowej kontroli jakości leków - opieramy się na certyfikatach zagranicznych a ludzka pazerność zwiększyła się k-krotnie. W wypadku leków powinna obowiązywać zasada ograniczonego zaufania - sprawdzania każdej partii leków pod kątem składu i skuteczności farmakologicznej. Popatrzcie na ogłoszenia w mediach o wycofywaniu już niemal co tydzień jakiegoś leku ze względu na zanieczyszczenie najczęściej właśnie metalami ciężkimi. Niestety pogon za zyskiem spowodowała ze producenci sięgają po tańsze zamienniki i nie weryfikuje ich jakości... W Chinach skąd zaczyna pochodzić większość składników preparatów leczniczych robi się różne rzeczy... Szczepienia tak ale sprawdzajmy każdą partie, certyfikujmy na nasz rynek, chrońmy populacje.
2018-11-27 16:46:14
Piotr Wójcicki
Zadam proste pytanie: czy autor tekstu został przed laty zaszczepiony przeciw groźnym chorobom? Odpowiedź jest oczywsita. Dodam, że nie były to z pewnością szczepionki dla kotów. W kwestii szczepień sugeruję jednak słuchać lekarzy, a nie "ekspertów" takich jak red. Ławrynowicz. W przeciwnym razie w celu leczenia zębów proponuję udać się do kowala, a na wymianę opon zimowych do hydraulika.
2018-11-27 13:33:29
jak zwykle
brednie chorego umysłu Ławrynowicza
2018-11-27 07:18:46
Sławomir Wróblewski
Panie Januszu wyrazy uznania za ten tekst. Wielkie dzięki!
2018-11-27 00:53:03
Sylwia
Bardzo mądrze napisane ! Brawo ! Nie wszystkich ludzi da się oślepić. A takie mądre artykuły są na wagę złota w tym „WOLNYM” „NOWOCZESNYM” świecie....
2018-11-26 18:09:29
...
Sk***ny kiedyś zapłacą za to, co zrobili mojemu dziecku. Ja jako matka nigdy sobie nie wybacze, że pozwolilam na to, by wstrzykneli mu to dziadostwo do maleńkiego organizmu. Pozwolilam, bo zaufalam. Teraz juz nigdy nikomu nie zaufam.
2018-11-26 17:21:11

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu