wtorek, 23 lipca 2019.
Strona główna > Blogi > Janusz Ławrynowicz > Zapomniana służba społeczna

Zapomniana służba społeczna

Wywietleń: 817

Strajk nauczycieli, wyraźnie wspierany przez opozycję, rozwija się w najlepsze. Godzącą w interes młodzieży szkolnej akcję wsparł rzecznik praw obywatelskich, nie bacząc, że grożąc zakwestionowaniem ważności egzaminów, stawia się w roli adwokata jednej strony, a nie mediatora w konflikcie.

I choć ostatecznie rządowi – który wbrew marazmowi niby elit podjął się najbardziej fundamentalnej, bo dotyczącej przyszłości narodu reformy – ważne egzaminy udało się rozpocząć, pozostaje niesmak, że oto najliczniejszą ze społecznych służb o etosie inteligenckim kierują dziś ludzie egoistyczni, bezwzględni, ostentacyjnie kpiący z odwiecznej misji przypisywanej wychowawcom – przewodnikom młodzieży. I musi niepokoić, że w tej rzeszy pracowników z wyższym wykształceniem tak mało jest osób, które mają odwagę myśleć samodzielnie, że instynkt stadny bierze w nich górę.

Zważywszy wielką odpowiedzialność nauczyciela za kształtowanie przyszłych pokoleń obywateli, ten zawód – tradycyjnie utożsamiany z misją – jest opłacany mizernie. Jednak hasło na drzwiach szkoły „Strajk. Walczymy o prestiż zawodu” wypacza pojęcie prestiżu jako poważania, szacunku, wpaja młodzieży płaski materializm.

Gdy w Sierpniu ʼ80 pracownicy oświaty upomnieli się o swoje, w zapisach Karty nauczyciela zamiast dużego wymiaru pracy i odpowiednich pensji wybrali przywilej w postaci sporej puli wolnego czasu. Myślę, że zdecydowała o tym feminizacja zawodu.

Jak przyznają sami nauczyciele, przynajmniej połowa tej grupy zawodowej nie nadaje się do pracy w szkole, czuje się bezradna, zwłaszcza w czasach rozluźnienia rygorów wobec uczniów. I ta połowa, jeśli nie jest za późno, powinna odejść do innych zawodów, niewymagających takiej empatii, odpowiedzialności, społecznego talentu. Ktoś to nazwał inteligencją emocjonalną.

W zachodniej Europie (Wielka Brytania, Francja) w szkołach powszechnych nauczyciel pracuje od 8 do 17, czterdzieści godzin tygodniowo (bez urywania się do domu). No i za to mu płacą.

Ostre żądanie Broniarza ma ten pozytywny skutek, że uświadomiło resortowi oświaty konieczność prawdziwej reformy szkoły – czyli odejścia od „karcianych” przywilejów czasów schyłku PRL (wolne na stanie w kolejkach) na rzecz zwiększenia wymiaru i wymagań w pracy, za wyższą płacę. Mam tu na myśli powrót do starych sprawdzonych metod bez taryfy ulgowej. Niełatwo będzie wyjść z obecnego impasu bez wpojenia kolejnemu pokoleniu belfrów, że praca nauczyciela i wychowawcy jest ważną społeczną służbą.

Niż demograficzny w szkole to najlepszy czas na wprowadzenie zmian. Sprzymierzeńcami władzy powinni być rodzice, którym strajk Broniarza bardzo skomplikował życie. Myślę, że zwłaszcza ci, których pociechy zdadzą w tym roku maturę, znajdą okazję, by odwdzięczyć się aktywistom Broniarza za nadmiar emocji tej wiosny… ©℗

PS A przy okazji dodam, że każda idea społeczna ma swój czas. Solidarność – powszechny strajk – to świetny sposób na sparaliżowanie i zniszczenie nie tylko pracodawców, ale także państwa.

Janusz ŁAWRYNOWICZ

Komentarze

znudzony
"Jeżeli dzisiaj na Uniwersytecie Szczecińskim na fizyce nie ma ani jednego studenta, na matematyce jest ich niewielu, a na filologii polskiej jest 4 studentów, to w przyszłości nie będzie miał kto uczyć naszych dzieci. Dlaczego ich nie ma? Po pierwsze to trudny zawód, po drugie jest nisko płatny" - stwierdził ostatnio były tow. sekretarz POP Paweł Bartnik. Myślę, że młodzi ludzie po prostu zmądrzeli. Potrafią się obyć bez fikcyjnych matur i tandetnych studiów, a nawet ukończyć studia za granicą.
2019-04-18 13:37:26
skryba
Barnim -nie trolluj !
2019-04-17 15:40:44
Barnim X (wulgarny)
Ja osobiście uważam, że nauka religii to największa misja. Dlatego powinni ją nauczać ludzie dla których pensja jest zbyteczna w formie woluntariatu. Zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na podwyżki. Przecież to banalne.
2019-04-17 12:01:36
Jarun
Przede wszystkim za reformę oświaty, szkolnictwa wzięła się osoba niekompetentna (nauczycielka j. polskiego z gimnazjum) arogancka, mało rozgarnięta i zadufana w sobie. Prezes swój rząd oparł na "misiewiczach": mierny, bierny za to wierny. Grają więc jak potrafią, a gra V liga, ludzie bez doświadczenia, po śmiesznych szkółkach. Wiceminister Patryk Jaki politolog, w każdej redakcji parzyłby herbatę i przynosił pocztę. Pawełek Szefernaker też wiceminister z tymi umiejętnościami nadaje się do magazynu biedronki. A potem narzekanie, że coś się nie udaje. Chłopcy z podwórka wzięci do reprezentacji Polski, albo prowincjonalne kwoki zarządzają całym państwem. Kpina z rozsądku.
2019-04-17 08:12:18
Panie Quistorp
To napisze wyraźnie - uważam że używanie jakichkolwiek wyższych pojęć w odniesieniu do sytuacji strajkowej jedynie zaciemnia obraz tego protestu. To protest o charakterze politycznym i jego celem jest obalenie rządu PiS w taki czy w inny sposób (przyjecie przez PiS oczekiwań nauczycieli oznaczać musiałoby zabranie 500+ na każde dziecko). Nie jestem sympatykiem PiS ale uważam że takie działania są antydemokratyczne. Władzę PiS należy odebrać w powszechnych wyborach bez niszczenia Polski.
2019-04-15 21:58:04
Quistorp
do...[Panie Quistorp]...Proszę przeczytać jeszcze raz artykuł Pana Redaktora. Jeśli panu jest znana lektura Le Bon'a- "psychologia tłumu", to doczyta się W. Sz. Pan sens mojej wypowiedzi.
2019-04-15 19:51:51
fgjf
Dziennikarz też ma misję, zrezygnuj z wynagrodzenia! Razem z quistorpem...
2019-04-15 14:14:51
Panie Quistorp
Czy Pan myśli że wszyscy już zapomnieli o postulatach pana Bartosza Kramka? "Skuteczność wymaga zmobilizowania szerokich mas społecznych, a zanim to nastąpi wielu środowisk, których opór może sparaliżować funkcjonowanie państwa; wymaga to rozmów prowadzonych przez opozycję i czołowych działaczy społecznych z centralami związków zawodowych (w szczególności ZNP) Strajk generalny nauczycieli, czy też – w przypadku formalnie nie mogących strajkować sędziów sądów powszechnych i administracyjnych – szeroko zakrojony protest w formie przerw w pracy i powstrzymania się od wykonywania czynności służbowych." PS Z doświadczeń znajomych wiem że to podcieranie tyłków nie jest wcale godziwie wynagradzane... są szkoły prywatne, zawsze jak myślę dobrzy nauczyciele znajda prace w zawodzie poza szkolnictwem publicznym... Nieuniknionym następstwem tego strajku jest konieczność reformy edukacji w Polsce. Zrównania przywilejów i obowiązków nauczycielskich a przywilejami i obowiązkami innych grup zawodowych.
2019-04-15 13:54:51
Quistorp
W. Sz. i Godny Czci Panie Redaktorze? Co to jest relatywizm? Tak pierwszy z brzegu przykład namacalny. Jedna z nauczycielek rzuciła w cholerę , misję za grosze i pojechała na podcieranie dup niemieckim "chrupkom", za godziwe pieniądze. Tam się dowiedziała, od babci byłej , już emerytowanej nauczycielki, że za wojnę w Europie winny był Hitler! To on namówił wykształcone rzesze Niemców na wojnę i na agresję na Polską. Czy to nie przypomina Pańską retorykę ,że "Tępy Broniarz", namówił "wykształcone elity narodu" na strajk ogólnopolski? A może to już nie są "elyty" Tylko stadny odruch hołoty?
2019-04-15 09:02:14

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu