środa, 18 lipca 2018.
Strona główna > Na Luzie > Jadą morsować w Bajkale

Jadą morsować w Bajkale

Jadą morsować w Bajkale
Data publikacji: 2018-01-12 12:13
Ostatnia aktualizacja: 2018-01-12 12:14
Wywietleń: 1313 308669

Rozmowa z Ireneuszem Kowieskim, prezesem Stowarzyszenia Szczecińsko-Policki Klub Morsów im. Zbyszka Ulatowskiego

– Co ciekawego wydarzyło się w klubie w minionym roku?

– W roku 2017 najważniejszym wydarzeniem był wyjazd na północ Norwegii, na morsowanie za koło podbiegunowe. Szukaliśmy bowiem miejsca, gdzie woda ma temperaturę poniżej zera.

– Jakie macie plany na ten rok?

– Oprócz tradycyjnego chrztu morsowego, oprócz kąpieli będzie też charytatywne pływanie w przeręblu. WOPR organizuje bowiem pływanie z opłatą za każdy pokonany metr. Jesteśmy współorganizatorami. Impreza ma się odbyć pod koniec stycznia. O szczegółach poinformujemy wkrótce. W tym roku jedziemy też na południe Norwegii. Tym razem będziemy się kąpać w rejonie Oslo i mam nadzieje, że w mrozie i śniegu.

Ważny również będzie nasz marcowy wyjazd na Syberię, nad jezioro Bajkał, gdzie z prawdziwej bani wyjdziemy, aby schłodzić się w naprawdę zimnej wodzie.

– To duże przedsięwzięcie organizacyjne i finansowe. Ile osób wybiera się nad Bajkał?

– Organizacyjnie jesteśmy zaprawieni w boju, bo przećwiczyliśmy to, wybierając się za koło podbiegunowe. Organizatorem tego przedsięwzięcia jest biuro turystyczne Arsoba Travel, które ma doświadczenie w wyjazdach nietypowych, trampingowych i tym podobnych. Nad Bajkał pojedzie 20-30 osób. Nie ukrywam, że koszty są spore.

– Na jak długo tam jedziecie?

– Będą dwa turnusy. Większa grupa – członkowie klubu, którzy mają trochę więcej czasu – pojedzie na 13 dni, trasą przez Moskwę, a potem koleją transsyberyjską, a następnie z Irkucka już bezpośrednio nad Bajkał. Natomiast druga ekipa uda się bezpośrednio do Irkucka. Tam obie grupy się spotkają.

– Jakich warunków do kąpieli spodziewacie się nad Bajkałem?

– Oglądając noworoczny reportaż w telewizji, żona zauważyła, że tam gdzie nurkowali rosyjscy nurkowie, Bajkał faluje i jest niezamarznięty. Więc mogła to być jakaś zatoka. Natomiast w marcu jezioro jest skute lodem.

– Ilu obecnie członków liczy klub morsów?

– W ciągu dwóch lat liczba członków zwiększyła się dwukrotnie. Mamy teraz około 160 osób i ciągle przychodzą nowe. Ale sądzę, że morsów niezrzeszonych jest ze dwa razy więcej niż należących do klubu.

– Macie jednak problem z miejscem do przebierania przed kąpielą.

– To prawda, gdy przyjdzie więcej osób, okazuje się ono zbyt małe. Mamy jednak zapewnienie ze strony miasta, że za 2-3 lata podczas modernizacji kąpieliska Głębokie zostaniemy uwzględnieni w infrastrukturze, która ma powstać.

– Czy łączy was więź z morsami w innych miastach?

– Główne imprezy, podczas których się integrujemy, są w Świnoujściu – to spotkanie grup morsowych na mikołajki. Z kolei 14 stycznia mamy w Kołobrzegu szósty zlot międzynarodowy, a nieco później, 10-11 lutego, spotkanie w Mielnie. W międzyczasie integrujemy się na imprezach typu bieg z pochodniami czy podczas Morsowego Orszaku Trzech Króli, kiedy to przyjazd zapowiedziało około 20 osób w Gorzowa Wielkopolskiego czy bardzo duża grupa ze Stargardu. Morsowanie to 15-20 minut moczenia się w lodowatej wodzie. Jednak równie ważne jest dobre towarzystwo.

– Czego morsy życzą sobie w 2018 roku?

– Śniegu i mrozu. Naprawdę… Bo jak mi w ogródku zaczynają kwitnąć róże, to chyba znaczy, że przyroda ma jakiś kłopot. Dla nas z oczywistych względów także stanowi problem.

Jeśli chodzi i zamierzenia, jesteśmy na etapie tworzenia bałtyckiej unii morsowej, jak ją wstępnie nazwaliśmy. W jej ramach chcielibyśmy się spotykać również z morsami z Danii, Norwegii i w szczególności ze Szwecji. Jednak z morsami zza Bałtyku jest ten kłopot, że nie są zorganizowani tak jak my. Nie mają stowarzyszeniowych dążeń. Kąpią się w nielicznych grupkach. Na razie nie znamy przyczyny, a przecież moglibyśmy ją wyeliminować.

Natomiast z magistratu wyszła sugestia, że gdybyśmy zmierzali w tym kierunku, to miasto też by się bardziej zaangażowało. Zachęcamy więc, aby od przyszłego roku znaleźć jakiś termin, w którym można by w Szczecinie organizować takie międzynarodowe zloty morsów. Poprzez naszą działalność miasto by się promowało także w okresie zimowym. Ale ponieważ Szczecin nie leży nad morzem, które przecież jest dla morsów atrakcyjne, musielibyśmy się bardziej postarać, aby zapewnić przyjezdnym amatorom zimowych kąpieli atrakcje.

– Dziękuję za rozmowę.

Marek Klasa

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
20
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Flis przypłynął do Szczecina
Zjazd Młodych Gwiazd 2018 i „Siedem życzeń”
Różankowe urodziny Szczecina
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy