niedziela, 18 sierpnia 2019.
Strona główna > Przez granice > Dwa kraje – jedna gospodarka

Dwa kraje – jedna gospodarka

Data publikacji: 2019-06-27 11:34
Ostatnia aktualizacja: 2019-06-29 20:39
Wywietleń: 674 399278

30 lat zacieśniania relacji gospodarczych między Polską a Niemcami sprawiło, że przedsiębiorcy z obu krajów w dużym stopniu uniezależnili się od politycznej koniunktury. Firmy radzą sobie coraz lepiej, bo działają długofalowo, nie oglądając się na polityczne prądy między Warszawą a Berlinem.

Określenie „Polnische Wirtschaft” (polska gospodarka) przez długie lata było w Niemczech synonimem chaosu, złego zarządzania i braku efektywności. Ostatnie lata stałego wzrostu gospodarczego nad Wisłą sprawiły jednak, że takie stereotypowe podejście straciło na znaczeniu, a polskie sukcesy gospodarcze zostały zauważone i docenione przez zachodniego sąsiada. Wymiana handlowa między oboma krajami kwitnie, a aż 95 procent niemieckich przedsiębiorców, którzy zainwestowali w Polsce, zrobiłoby to ponownie – taki wniosek wynika z tegorocznej ankiety przeprowadzonej przez berlińską Izbę Przemysłowo-Handlową.

Choć w relacjach dwustronnych niemieckie inwestycje w Polsce nadal dominują, nie jest to już wymiana jednotorowa. Coraz więcej polskich firm inwestuje w Niemczech, coraz więcej Polaków zakłada też tutaj swoje firmy. W samym Berlinie zarejestrowanych jest obecnie 9400 polskich firm i nie są to bynajmniej w większości firmy budowlane czy zajmujące się sprzątaniem. Polacy inwestują dzisiaj w Niemczech w niemal każdej branży i dobrze sobie radzą na tym wymagającym rynku.

O pozytywnej zmianie wizerunkowej mówili uczestnicy 8. Polsko-Niemieckiego Sieciowego Spotkania Przedsiębiorców i Organizacji Wspierających Rozwój Biznesu, które pod hasłem „Dwa kraje – jedna gospodarka” odbyło się na początku czerwca w Czerwonym Ratuszu w Berlinie.

– Współpraca z polskimi firmami zwłaszcza w branży IT układa się bardzo dobrze – mówi Adam Formanek, kierownik projektów międzynarodowych w organizacji SIBB w Berlinie, zrzeszającej firmy w szeroko rozumianej branży komputerowej. – Polskie firmy są bardzo dynamiczne, prezentują najwyższy światowy standard technologiczny.

Niemieccy przedsiębiorcy cenią sobie w polskich firmach elastyczność, otwartość na nowe technologie, a także świetne wykształcenie absolwentów polskich szkół wyższych, szczególnie o profilu informatycznym. W Polsce wciąż dużo tańsze są koszty zatrudnienia pracowników, pojawiła się zaleta inna, dość nieoczekiwana: szybkość i dostępność internetu i telefonii komórkowej.

Według raportu Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) Niemcy znajdują się na jednym z ostatnich miejsc pod względem szybkości internetu. Mimo to usługi internetowe i telefonii komórkowej są tu najdroższe w Unii Europejskiej. Dla firm inwestujących w nowe technologie jest to poważne ograniczenie, mogące nawet zdecydować o wyborze lokalizacji firmy.

– Braki w dostępie do telefonii komórkowej na prowincji, słaby internet w miastach, a co za tym idzie brak dostępu do wielu aplikacji – to wszystko powoduje, że Niemcy wciąż przyzwyczajeni są do załatwiania spraw w wersji analogowej – stwierdza A. Formanek. – Tak samo działa administracja publiczna w Niemczech. Naprawdę Niemcy mogą w tych sprawach wiele się nauczyć od Polski.

Opinię tę potwierdza Marcin Pogodzik z niemieckiej firmy IT „iteratec”, która swoje przedstawicielstwo ma m.in. we Wrocławiu.

– Polakom rzeczywiście niewiele brakuje, jeśli porównywać ich z Niemcami – mówi M. Pogodzik. – Na pewno nie mamy jeszcze takiego kapitału, jakim dysponują Niemcy. Niekiedy brakuje nam też optymizmu, jaki mają niemieccy przedsiębiorcy podejmujący się różnych przedsięwzięć. Jeśli to robią, to zawsze z przekonaniem, że na pewno im się powiedzie.

* * *

Wiele wyzwań, przed którymi w najbliższych latach staną polscy i niemieccy przedsiębiorcy, jest jednak wspólnych. Bodaj najbardziej boleśnie odczuwalny jest w obu krajach brak pracowników i to w niemal wszystkich branżach. Szkoły kończą obecnie roczniki niżu demograficznego z przełomu lat 90 i 2000, a jednocześnie wiele osób przechodzi na emeryturę. W wielu zawodach dokonuje się prawdziwa zmiana pokoleniowa i nie wiadomo, kto zastąpi odchodzących pracowników. Już teraz przynosi to negatywne konsekwencje w polsko-niemieckich stosunkach biznesowych, np. w branży tekstylnej.

– Bardzo dużo firm tekstylnych w Polsce zamyka się z powodu braku pracowników – mówi Ake Rudolf, kierownik strategiczny Międzynarodowego Centrum Designu w Berlinie, które od kilku lat wspiera polsko-niemiecką współpracę w dziedzinie designu i branży tekstylnej. – Brakuje szwaczek, technologów produkcji, nie ma też klasterów wspierających firmy. Wiele zakładów rodzinnych nie wytrzymuje presji cenowych i jest zmuszonych zamknąć biznes.

Braki na rynku pracy to problem, z którym firmy po obu stronach Odry będą musiały sobie poradzić.

Monika STEFANEK

Wolna dziennikarka, mieszka w Berlinie

Komentarze

Nie wiem czy pani Stefanek
Wie ale dane statystyczne nie potwierdzają pani teorii jakoby Polska i Niemcy miały wspólną gospodarkę (na szczęście dla Polski!). W Niemczech właśnie trwa kryzys, gospodarka niemiecka rozwija się mniej niż 0.5% rocznie, tymczasem w Polsce gospodarka rośnie ponad 4% rocznie - kiepska koniunktura w Niemczech nie wpłynęła znacząco na koniunkturę w Polsce. Stereotypy na temat Polski są bardzo silne w Niemczech - potwierdzają to badania opinii publicznej w których ponad 71% Niemców nienawidzi lub nie lubi Polski i Polaków. Niestety Niemcy nawet nie podjęły trudu zmiany tradycyjnej od wieluset lat antypolskiej retoryki będącej jednym z elementów niemieckiej geopolityki wyrażonej w koncepcji Mitteleuropa... Niemcy muszą wykonać potężna pracę by zmienić tradycyjne stereotypy dotyczące Polski i Polaków - oznaczałoby to także konieczność dokończenia tak wcześnie przerwanej denazyfikacji.
2019-06-29 20:35:12

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
17
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zawieszanie i zdejmowanie baneru z siedziby PiS

Nekrologi

kondolencje

Sonda

Czy trasy alternatywne pozwalają szybciej dojechać nad morze?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie