środa, 14 listopada 2018.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Skończmy z tym dedykowaniem!

Skończmy z tym dedykowaniem!

Wywietleń: 328

Wiem, że mój apel zawarty w tytule to głos wołającego na puszczy, bo modny anglicyzm dedykowany ma się dobrze. Powiem więcej, on się ma coraz lepiej! Znalazł wielu propagatorów, zafascynowanych jego nowym znaczeniem i nowym miejscem w zdaniu.

O imiesłowie dedykowany pisałam dwukrotnie, ubolewając, że straszy w tekstach reklamowych, w takich na przykład opisach: Dywaniki samochodowe welurowe dedykowane do konkretnego modelu, Popularna kostka brukowa dedykowana z powodzeniem posesjom prywatnym, Wysokowydajny papier toaletowy dedykowany do podajników Xibu Touch, a nawet – o zgrozo! - Papier toaletowy dedykowany do intensywnie używanych toalet (przykłady autentyczne!).

W zderzeniu z tak zaskakującym „dedykowaniem” każdy średnio wykształcony Polak poczuje się nieswojo, przyzwyczajony jest bowiem do tego, że dedykować to ‘ofiarować, ofiarowywać, poświęcić, poświęcać coś komuś’: Nową książkę dedykuję swoim rodzicom, Skrypt dedykowany studentom. Ponadto dedykowany ma składnię celownikową: dedykowany (komu?) rodzicom, studentom. Słowo dedykowany nie ma składni dopełniaczowej, więc połączenie dedykowany do toalet stoi w rażącej sprzeczności z regułami polszczyzny! Zresztą, co ja tu będę tłumaczyć sprawy oczywiste!

A jednak niektórzy chyba zapomnieli, jakie uwarunkowania znaczeniowe i składniowe ma słowo dedykowany. Z niedowierzaniem przeczytałam zdanie zawarte w „Informacji o sposobie organizacji i przeprowadzania egzaminu ósmoklasisty obowiązującej w roku szkolnym 2018/2019”, zamieszczonej na stronie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej: „Dyrektor szkoły sporządza wykaz uczniów przystępujących do egzaminu ósmoklasisty i przekazuje go za pośrednictwem dedykowanego systemu informatycznego dyrektorowi okręgowej komisji”. Zaprzyjaźniony nauczyciel jednej ze szczecińskich szkół, który zwrócił uwagę na ten rażący anglicyzm, opatrzył go komentarzem: „Popis polszczyzny w wydaniu instytucji oświatowej służącej do egzaminowania m.in. z języka polskiego”.

No i nie wiem, co napisać, ręce mi opadają… Nie jest to cytat z reklamy ani z instrukcji obsługi komputera, co byłoby jakoś wytłumaczalne. Dedykowany system informatyczny jest zapewne kalką z języka angielskiego, w którym dedicated znaczy ‘specjalnego użytku, specjalnego przeznaczenia’. Stąd w języku informatyków dedykowany komputer „żywcem” przeniesiony z angielskiego dedicated computer. Ale nawet specjaliści od języka informatycznego przestrzegają przed niewłaściwym użyciem tego anglicyzmu. Dedykowany to słownikowy agresor pożerający takie synonimy, jak przeznaczony, zarezerwowany, odpowiedni, absolutnie niedopuszczalny w tekstach wzorcowych. A dokument instytucji oświatowej jest nie tylko instrukcją postępowania, lecz także wzorcem językowym! W każdym razie na mocy ustawy o języku polskim (art. 3. p. 2) być nim powinien…

Ewa Kołodziejek

Komentarze

Wojciech (...)
Raz kiedyś w "Kurierze" felietonista opisał, jak to Marcin Żewłakow mówił w telewizji, że "Na boisko wszedł właśnie zawodnik dedykowany do brutalnej gry". Mocne.
2018-11-06 18:18:53
Piotr Wójcicki
W sieci natrafiłem na reklamę jakiejś firmy kosmetycznej, która zachwala zabieg "dedykowany szyi"... Koszmar!
2018-11-05 14:34:42
Piotr Wójcicki
Nienawidzę tego "dedykowanego". Brrr... Ale jak sama Pani wspomniała - to głos wołającego na puszczy. Co nie znaczy, że należy milczeć. Dobrze, że takie teksty jeszcze się pojawiają.
2018-11-05 14:16:18
Przecinek
Cały ten felieton powinien być dedykowany Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.
2018-11-03 17:20:22

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Ewa Kołodziejek

Prof. dr hab. Ewa Kołodziejek jest wykładowcą na Uniwersytecie Szczecińskim,  członkiem prezydium Rady Języka Polskiego i autorką wielu książek o poprawnej polszczyźnie.  W „Kurierze Szczecińskim” od lat publikuje felietony z cyklu „Językowa corrida”

Ostatnie wpisy

Archiwum