sobota, 23 lutego 2019.
Strona główna > Blogi > Ewa Kołodziejek > Tę czy tą książkę?

Tę czy tą książkę?

Wywietleń: 451

Z biernikiem zaimka ta sprawa jest trochę dziwna i trochę tajemnicza. Gdybym zapytała, która forma jest poprawna: Podaj tę książkę czy tą książkę, Widzę tę koleżankę czy tą koleżankę, prawie wszyscy pytani odpowiedzieliby: tę książkę i tę koleżankę. Jednak na co dzień wielu z nich mówi: Podaj tą książkę, Widzę tą koleżankę. Czy popełniają błąd?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba się cofnąć w czasie. W dawnej polszczyźnie wszystkie zaimki żeńskie miały w bierniku końcówkę –ę: tę, tamtę, moję, twoję, naszę, waszę. Przykłady znajdziemy w dawnych tekstach, choćby u Jana Kochanowskiego: „Choć znasz uczynność moję i chęć prawą czujesz, Przedsię ty mnie szpetną twarz, Kachno, ukazujesz” (fraszka „Do Kachny”) czy u Mikołaja Reja: „Spólne narzekanie wszej Korony na porządną niedbałość naszę” („Źwierciadło”).

W drugiej połowie XIX wieku pod wpływem form przymiotników żeńskich, które w bierniku mają końcówkę –ą: białą, piękną, niedrogą, zaimki żeńskie też zaczęły przybierać końcówkę -ą: moją, twoją, naszą, waszą, tak jak miłą, kochaną, śliczną, złą. Stało się tak również dlatego, że obie części mowy pełnią w zdaniu tę samą funkcję. Zarówno przymiotniki, jak i zaimki są przydawkami określającymi rzeczownik: Przynieś moją nową sukienkę, Idźmy na tamtą dobrą kawę, Pozdrów naszą kochaną mamę. Zamiana w zaimkach żeńskich pierwotnej końcówki –ę na końcówkę –ą jest więc wynikiem ekonomiczności języka, bo po prostu łatwiej jest mówić: widzę moją miłą koleżankę niż mo miłą koleżankę, prościej wymówić: naszą drogą ojczyznę niż naszę drogą ojczyznę.

No dobrze, powiedzą czytelnicy, to dlaczego taka sama zmiana nie nastąpiła w zaimku ta? Dlaczego mówimy , chociaż mówimy tamtą? Ano mówimy tak i piszemy dlatego, że zaimek ta pojawia się znacznie, znacznie częściej niż inne zaimki. Ta, ten i to są słowami najczęściej przez nas używanymi! A jeśli jakaś forma jest bardzo częsta, to ma silną pozycję, więc zmienia się dużo wolniej niż inne.

Ale samotność formie nie służy… Osłabia ją, nadweręża jej moc… Jak ma być silna, gdy wokół ma tamtą, którą, jaką, taką, naszą, waszą, a tylko ona jest ? Broni jej norma wzorcowa polszczyzny, dlatego forma musi być użyta w tekstach pisanych i w starannych mówionych. Jednak w polszczyźnie potocznej już się mości forma , już pozdrawia formy tamtą, którą, jaką, taką, naszą, waszą, już jest coraz mocniejsza…

Co więc mamy robić my, użytkownicy starannej polszczyzny? Jeszcze walczyć! Pisać , mówić , jednak już nie zwracać uwagi innym mówiącym (podkreślam: mówiącym!) na formę . Ona w końcu zwycięży, ale szybko jej się nie poddamy!

Ewa Kołodziejek

Komentarze

Quistorp
Jak w komunistycznym starym dowcipie. Jedzie wycieczka zakładowa autobusem na grzyby. W połowie drogi kierowca zatrzymuje autobus i krzyczy; Panowie na lewo, panie na prawo. Po pewnym czasie z ostatniego miejsca odzywa się jegomość; A Ja? Dylemat; Tą czy tę? Ratuję się; Ową książkę!
2019-02-03 08:22:18

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Ewa Kołodziejek

Prof. dr hab. Ewa Kołodziejek jest wykładowcą na Uniwersytecie Szczecińskim,  członkiem prezydium Rady Języka Polskiego i autorką wielu książek o poprawnej polszczyźnie.  W „Kurierze Szczecińskim” od lat publikuje felietony z cyklu „Językowa corrida”

Ostatnie wpisy

Archiwum