Niedziela, 30 listopada 2025 r. 
REKLAMA

Piłka nożna. 29 strzałów i 0 goli

Data publikacji: 02 listopada 2016 r. 10:51
Ostatnia aktualizacja: 02 listopada 2016 r. 14:04
Piłka nożna. 29 strzałów i 0 goli
 

ADAM Gyurcso jest w Pogoni piłkarzem, który notuje najlepsze statystyki. Oddał najwięcej strzałów, najwięcej celnych, zaliczył najwięcej otwierających podań, celnych podań w pole karne, miał najwięcej kontaktów z piłką w polu karnym przeciwnika.

REKLAMA

Na pewno jednak nie może być zadowolony ze swojej skuteczności. W obecnym sezonie oddał na bramkę przeciwnika 29 strzałów – najwięcej spośród wszystkich piłkarzy Pogoni i nie zdobył jeszcze żadnego gola. 11 z tych strzałów było celnych i mimo to reprezentant Węgier wciąż ma zerowy dorobek po stronie strzelonych bramek.

Jest w Pogoni piłkarzem z największą liczbą asyst. Pięć goli padło po jego podaniach, a kolejny przy dużym udziale węgierskiego skrzydłowego. Zawodnik swoją aktywną grą zwrócił na siebie uwagę przy powołaniach do reprezentacji Węgier. Mało tego, zdobył nawet w eliminacyjnym meczu do mistrzostw świata gola. To był pierwszy gol zawodnika Pogoni obcokrajowca w oficjalnym meczu międzypaństwowym.

Gyurcso musi jednak bezwzględnie poprawić skuteczność. W obecnym sezonie gole dla Pogoni zdobywało już dziesięciu piłkarzy i nie ma w tym gronie piłkarza, który w akcjach ofensywnych jest najbardziej aktywnym i kreatywnym piłkarzem.

Gole strzelali już wszyscy ofensywni piłkarze, którzy występowali nieco dłużej, niż w wymiarze śladowym. Przynajmniej jednego gola ma na swoim koncie każdy z trzech napastników: Frączczak, Kitano i Zwoliński i każdy z dłużej grających środkowych pomocników: Drygas, Matras, Murawski i Kort.

Gyurcso próbuje różnych rozwiązań. Nie trafia jednak do bramki zza linii pola karnego i w sytuacjach sam na sam. Sytuacja z ostatniej minuty sobotniego meczu z Ruchem była znamienna. Piłkarz otrzymał wyborne podanie od Adama Frączczaka i przestrzelił tak samo, jak w wielu innych sytuacjach. Podobne szanse zaprzepaścił w meczach z Górnikiem i Legią. Wykorzystał taką okazję w meczu o Puchar Polski z Jagiellonią, jednak w spotkaniach ligowych wciąż razi zbyt dużą indolencją strzelecką.

Gyurcso i Delev to w tej chwili skrzydłowi, jakich zazdrości nam prawie cała ekstraklasa. Bułgar też długo nie umiał znaleźć drogi do bramki przeciwnika. Aż do meczu z Ruchem, kiedy wpisał się na listę strzelców aż dwukrotnie. Czekamy na przełamanie Gyurcso. ©℗ (par)

Fot. R. Pakieser

REKLAMA

Komentarze

guciu
2016-11-02 14:00:24
Za 30 razem się uda, jak nie 31 itd...
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
BYŁY GRACZ
2016-11-02 12:24:06
I TAKI GRACZ POGONI NO NIESTETY NIE NADAJE SIĘ, EGZEKUTOR NIEZBĘDNY TYPU MARIAN KIELEC
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA