czwartek, 23 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Tenis. Było zimno, wiało, ale Janowicz wygrał

Tenis. Było zimno, wiało, ale Janowicz wygrał

Tenis. Było zimno, wiało, ale Janowicz wygrał
Data publikacji: 2017-09-13 22:40
Ostatnia aktualizacja: 2017-09-14 08:13
Wywietleń: 701 292123

Najwyżej sklasyfikowany polski tenisista nie miał większych problemów z pokonaniem Francuza Kenny’ego de Scheppera i bez straty seta awansował do ćwierćfinału Pekao Szczecin Open 2017 (ATP Challenger Series, pula nagród 127 tys., euro).

Dominacja Polaka była widoczna w zasadzie od samego początku spotkania. Niespełna 27-letni tenisista przełamał rywala w czwartym i szóstym gemie pierwszego seta, bez trudu wygrywając go 6:1. W drugiej partii de Schepper podniósł poprzeczkę i Polak musiał się nieco bardziej napracować, choć prowadził w przewagą „breaka” uzyskanego w trzecim gemie.

W końcówce zaczął wiać silny wiatr, utrudniając podrzut piłki, co osłabiło trochę skuteczność serwisu. Ostatecznie sprawa rozstrzygała się w tie-breaku. Nasz reprezentant szybko uzyskał przewagę i zwyciężył 7:2.

– Tak jak w pierwszym meczu było mokro i zimno, kort nasiąknięty dużą ilością wody po deszczu stał się wolny. No też dzisiaj sporo wiało, więc trzeba przyznać, że warunki nie były dzisiaj najlepsze dla mojej gry. Odbiło się to na mniejszej prędkości mojego serwisu i piłki nie latały tak szybko, jak mógłbym sobie tego życzyć – powiedział na pomeczowej konferencji Janowicz, rozstawiony w imprezie z numerem szóstym.

– Miałem ustalony plan taktyczny na to spotkanie, ale warunki sprawiły, że nie mogłem go dzisiaj w pełni zrealizować. Przebieg meczu może wyglądał dość pewnie, ale na korcie przez cały czas czułem się zagrożony i wiedziałem, że muszę utrzymać koncentrację. Na szczęście dzisiaj świetnie returnowałem, co miało chyba kluczowe znaczenie. Jutro czeka mnie dzień na odpoczynek i przygotowanie do ćwierćfinału. Pewnie też pojeżdżę swoim autkiem, w końcu autostrada jest niedaleko – dodał Polak.

W piątek po południu Janowicz spotka się z Niemcem Florianem Mayerem (nr 2.), który wieczorem pokonał 6:4, 6:4 Portugalczyka Goncalo Oliveirę.

– To zupełnie nieprzewidywalny zawodnik, który może grać na kilka różnych sposobów. Świetnie się porusza po korcie, nieprzyjemnie serwuje i ma bardzo dobry wolej, więc na pewno nie będzie łatwo. Mam nadzieję, że tym razem pogoda dopisze i nie będzie wiało. Jeśli się uda trafić z warunkami, to powinno być naprawdę fajnie. Tylko wygrana w turnieju mnie może w tym roku zadowolić – powiedział Polak.

W drugiej parze 1/4 finału wyłonionej w środę spotkają się partnerzy deblowi Amerykanin Bjorn Fratangelo i Japończyk Taro Daniel. Fratangelo pokonał w trzech setach Belga Juliena Cagninę 3:6, 6:2, 6:3, natomiast Daniel wyeliminował Argentyńczyka Renzo Olivę (nr 8.) 7:5, 7:5.

Pozostałe mecze drugiej rundy Pekao Szczecin Open 2017 zostaną rozegrane w czwartek. Ozdobą dnia będzie spotkanie najwyżej rozstawionego w drabince Francuza Richarda Gasqueta z Hiszpanem Bernabe Zapatą-Miralesem. Początek o godzinie 17.00. (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Jerzyk
A ma czym jeździć, bo ponad 500 koni i mniej niż 4 sekundy do setki robi swoje ;)
2017-09-14 06:59:12

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny